Building Bridges, Building Leaders – a professional conference

Jeśli ktoś uważa, że polityka to „inny świat”, a liderem może być tylko „wybraniec” jest w błędzie. Udowodnili to uczestnicy międzynarodowej konferencji Quo Vadis II w Windsor w Kanadzie.

Sympozjum miało miejsce na Uniwersytecie Windsorowskim w dniach 7-9 maja. Uczestnikami byli studenci, absolwenci uczelni wyższych, harcerze, a także ważne osobistości ze świata polityki, biznesu, szkolnictwa wyższego oraz przeróżnych organizacji polonijnych z Ameryki Północnej oraz Europy. Z całej Kanady było 130 uczestników, ze Stanów Zjednoczonych 20, z Polski 3, z Austrii, Anglii oraz Chorwacji po jednym delegacie. Dlatego już dziś możemy powiedzieć, że była to konferencja o charakterze międzynarodowym. Dodatkowo rangę spotkania podniosły bardzo ważne osobistości ze świata polityki, zarówno kanadyjskiej jak i polskiej. Do Windsor przyjechali zatem m.in.:

  1. Marszałek Senatu Polskiego, Bogdan Borusewicz
  2. Minister do spraw Obywatelstwa, Imigracji oraz Multikulturalizmu w Kanadzie, Jason Kenney
  3. Ambasador Polski w Kanadzie, Zenon Kośniak-Kamysz
  4. Poseł na Sejm VI kandencji w Polsce, Marek Borowski
  5. Przewodniczący Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Jerzy Barycki

Uczestnikami byli: Atlas Stage Productions Canada, Cosmopolitan Review, Everest Management Network Inc, Investors Group, PAC Federal Credit Union, PISK (Polska Inicjatywa Studentów w Kanadzie), PitR (Poland in the Rockies), Polish-Canadian Women’s Federation, Polish Credit Union, Polish Initiative of Chicago, Punkt.ca, SAMI SWOI (portal Polaków w Kanadzie), Service Canada, Szkoła Liderów Polonijnych, The Consulate of the Republic of Poland, YPCPA (Young Polish Canadian Association), ZHP, ZHR w Kanadzie.

 

„Cudownych rodziców mam…”

Ojcem konferencji Quo Vadis jest niewątpliwie Kamil Mróz, młody student z Ottawy. Wszystko zaczęło się w 2008 roku, na konferencji Polskiej Inicjatywy Studentów w Kanadzie (PISK), która miała miejsce w Toronto. Kamil wysunął wówczas propozycję konferencji polonijnej pod nazwą Quo Vadis. „Chodząc na spotkania Stowarzyszenia Polskich Kobatantów (SPK) zauważyłem, że pomiedzy generacjami nie ma ciągłości – mówi Kamil – Organizacja, jak SPK jest bardzo ważna dla Polonii, ponieważ jednoczy Polaków na obczyźnie, natomiast nie ma czegoś takiego dla młodzieży” – tłumaczy Kamil. Przechodząc od słów do czynów, stanął na wysokości zadania i wspólnie ze studentami Uniwersytetu w Ottawie zorganizowali pierwszą konferencję polonijną w Ottawie „Quo Vadis, Polish-Canadian Leadership Challenge” w 2009 roku. Dlaczego nazwali ją akurat Quo Vadis? Ponieważ to pytanie według Ani Baryckiej, współorganizatorki konferencji numer dwa, pada najczęściej wśród młodych ludzi: „No właśnie Quo Vadis Polonio? Zastanawiamy się często co dalej? Jakie mamy cele oraz jak je osiągać. Myślę, że konferencja Quo Vadis II to kolejna odpowiedź na te pytania. Chciałabym także, abyśmy byli bardziej aktywni społecznie. Aktywni, ale razem. Mam nadzieję, że takie konferencje dużo nas nauczą”.

 

Building Bridges, Building Leaders

Konferencja w Windsor przebiegła pod hasłem Building Bridges, Building Leaders (budowa mostów, budowa przywództwa). Celem Quo Vadis jest więc społeczny „most”, który powstanie pomiędzy młodszym a starszym pokoleniem Polonii. Czym zatem będzie przwództwo? Obecność polityków wysokiej rangi świadczy o tym, że tzw. liderstwo jest czymś naturalnym i w zasięgu ręki. Przywódcy to ludzie, którzy poprzez działanie społeczne stali się przewodnikami danej grupy i dla tej grupy są bardzo potrzebni. Marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz w taki sposób tłumaczy hasło konferencji Quo Vadis II: „Współczesny świat podlega nieustannym, dynamicznym przemianom we wszystkich dziedzinach, w ślad za postępem i rozwojem pojawiają się także zagrożenia, odczuwane przez ludzkość jako wspólnota losów wobec procesu globalizacji. Świadomość tych zjawisk skutkuje oczekiwaniem nowoczesnego, ale także roztropnego i odpowiedzialnego przywództwa. (…) Liderzy to ludzie, którzy są w stanie zmobilizować grupę, nadać kierunek jej działaniu, przysporzyć mu dynamizmu i energii. Liderzy to także ludzie ukształtowani światopoglądowo, zachowujący silny indywidualizm i jednocześnie potrafiący realizować cele wspólne dla dobra swojej społeczności. Przywództwo to przede wszystkim ogromna odpowiedzialność za siebie, ale także za tych, którzy obdarzyli nas zaufaniem i powierzyli nam swoje nadzieje na lepsze jutro”

 

Plan zajęć, dzień pierwszy

Konferencja QV 2010 trwała trzy dni i dwie noce, bo tak naprawdę nie tylko w ciągu dnia uczestnicy mieli okazję poznać się, wymienić poglądami, wizytówkami i zwyczajnie porozmawiać.

W piątek odbyło się oficjalne otwarcie, gdzie krótko i zwięźle przemówił Marszałek Senatu Polskiego, Bogdan Borusewicz. Następnie kilku ważnych polityków z parlamentu kanadyjskiego: Jason Kenney (Minister of Citizenship, Immigration and Multiculturalism) Brian Masse (Windsor West Industry and Auto Sector Canada-U.S. Border) oraz Joe Comartin (Windsor-Tecumseh Deputy House Leader). Plan dnia wielu ważnych polityków był bardzo napięty, w związku z tym, zaraz po otwarciu wielu z nich opuszczało uniwersyteckie budynki. Na zewnątrz czekały na nich samochody, ale i…spragnieni rozmowy uczestnicy. Zaczęły się zdjęcia, dyskusje i nawet mały przełom. Marszałek Sejmu, Marek Borowski, który na co dzień wydaje się być zimnym i bardzo poważnym politykiem, tak bardzo zaangażował się w rozmowę z uczestnikami, że postanowił zostać nieco dłużej i odpowiedzieć na wszystkie pytania oraz udzielić paru wywiadów.

Następnie przewidziane były wykłady aż do wieczora. Panel pod tytułem „Quo Vadis Global Networking Session” poprowadził Jerzy Barycki. Natępnie odbyła się dyskusja bardzo luźno poprowadzona przez Andrzeja Antoszkiewicza, na temat budowy mostów w Polonii. Andrzej zadał parę pytań przedstawicielom różnych organizacji polonijnych. Kiedy nadszedł czas na pytania z publiczności, przed mikrofonem bardzo szybko ustawiła się kolejka chętnych, aby pytać.

Na film pt. „Noc w Polsce”, który trwał niestety tylko parę minut, przeniósł uczestników Wojtek Dzięgiel, wice-konsul Ambasady Polskiej w Toronto. ”At last but not least” zagrała Budka Suflera, którą specjalnie na tę uroczystość zaprosił Marszałek Senatu, B. Borusewicz. Krzysztof Cugowski wraz z zespołem zaserwował młodym liderom swoje najlepsze przeboje, których teksty bardzo dobrze znane były młodej polonii. Koniec dnia, a w zasadzie późny wieczór, to liczne dyskusje na schodach akademika, rozmowy w grupkach koło windy, w pokojach, a także krótki wypad do baru – bardzo blisko zakwaterowania.

 

Dzień drugi

Pobudka i wykładów ciąg dalszy. Pierwszy panel tematyczny to pytania Franka Simpsona, profesora Uniwersytetu Windsor do profesorów: Karen Majewskiej (Chicago), Tadeusza Radziłowskiego (USA), Andrzeja Wielgosza (Ottawa), analityka biznesu Waldka Raczkowskiego (USA), oraz adwokata Toniego Muszyńskiego (Calgary) na temat przywództwa w inżynierstwie, mediach, armii, biznesie, serwisie publicznym, sporcie oraz w muzyce. Na zakończenie tradycyjnie 10 minut dla pytających i także tradycyjnie, kolejka do mikrofonu. Po krótkiej przerwie na lunch, profesor Andrzej Wielgosz podjął temat „kooperacji trans-atlantyckiej oraz możliwości za granicą”. Odpowiedzi udzielali: Zenon Kośniak-Kamysz, Ambasador RP w Kanadzie oraz vice-konsul Ambasady Polskiej w Chicago, Mariusz Gbirczyk.

Wykład Waltera Perchala był zdecydowanie najciekawszy i najbardziej emocjonujący. Wykładowca Uniwersytetu York swoją wypowiedź rozpoczął od słów: „Nie musicie się ze mną zgadzać, nikogo do tego nie zmuszam, moje wypowiedzi będą kontrowersyjne”. Rzeczywiście, Walter Perchal mówił ostro, podkreślał wiele polskich wad, nawiązywał do żydowskich i arabskich wartości, podkreślał jak ważna jest wzajemna pomoc oraz podtrzymywanie drugiego człowieka na duchu. Wykład profesora Perchala dostał owację na stojąco.

Prawie cztery godziny trwało Quo Vadis Expo. Zorganizaowane przez Maćka Makarskiego z Young Polish Canadian Professionals Association (YPCPA) oraz Polską Inicjatywę Studentów w Kanadzie (PISK).

Ci, którzy chcieli zaprezentować grupy do których należą, podzielić się tym co robią z innymi uczestnikami konferencji, mieli ku temu świetną okazję. Kolorowe banery, ulotki oraz ogromne zdjęcia prezentowały sie jak na prawdziwym, światowym Expo. Była to kolejna okazja do wymiany wizytówek.

Wydawałoby się, że quo vadowskie targi bedą bardzo wyczerpujące, a było wręcz przeciwnie. Uczestnicy dostali jakby jeszcze więcej zastrzyku energii i ochoty na dalsze prezentacje. W strugach deszczu, 150 delegatów pobiegło do drugiego budynku na kolejny wykład. I tu pojawił się mały problem, ponieważ okazało się, że wykłady były dwa i to w tym samym czasie! Pierwszy z nich prezentował Mike Kujawski, pasjonujący się w strategii marketingu i mediów, mówiąc o przyszłości Internetu oraz telefonów komórkowych, tak bardzo wpłynął na uczestników, że wielu z nich do późnej nocy debatowało nad przyszłością oraz rolą Internetu w dzisiejszych czasach. Na szcęście Mike skończył wcześniej, więc grupa bardzo szybko przeniosła się na wykład Blaine Calkins’a (Ministra Partii konserwatywnej w Wetaskiwin, Alberta), który z kolei urzekł wszystkich swoją swobodą i otwartością. Blaine Calkins to kolejny dowód na to, że politycy to ludzie, którym zależy na kontakcie z młodymi, ponieważ to młodzi mogą kontynuować ich pracę i nie pozwolić na to, aby ich wysiłki zostały zaprzepaszczone. Na zakończenie relaks w pubie przy akademiku i tańce nie tylko uczestników, ale także niektórych wykładowców.

 

Dzień trzeci – ostatni

Ostatni dzień rozpoczął się mszą świętą w kaplicy przy Uniwersytecie. Następnie Ania Barycka poprowadziła dyskusję na temat wykładu Waltera Perchala, nawiązując też do jego wykładu na konferencji QV I w Ottawie. Walter podbił serca dosłownie wszystkich i jeszcze podczas trwania QV II padały prośby, aby profesor zagościł na następnej konferencji, choć jeszcze nikt nie miał pojęcia gdzie się ona odbędzie.

Dopiero na kolejnym spotkaniu odbył się pojedynek w postaci prezentacji dwóch drużyn. Pierwszej z Nowego Jorku, przeciwko drużynie drugiej z Toronto. Stracie miało na celu wyłonienie organizatora następnej konferencji QV III. Dalej odbyło się głosowanie uczestników i wielki sukces drużyny z Toronto. Young Polish Canadian Professionals Association (YPCPA), Polish Student Association (PSA) na Uniwersytecie Torontońskim oraz Polskia Inicjatywa Studentów w Kanadzie (PISK) będą kolejnymi organizatorami konferencji QV III. To przede wszystkim ogromny sukces YPCPA. O ile Ania Barycka i Kamil Mróz zostali rodzicami konferencji Quo Vadis, o tyle Quo Vadis stała się starszą siostrą Young Polish Canadian Professionals Association (YPCPA). Gdyby nie ottawskie sympozjum w 2009 roku nie byłoby tak ważnej społecznie organizacji młodych ludzi. Pierwsza Konferencja nawoływała do działania oraz aktywności na rzecz Polonii w Kanadzie. Na rezulataty nie trzeba było długo czekać. 13 czerwca 2009 roku, w Toronto odbyło się pierwsze spotkanie i zarazem oficjalny początek YPCPA. Grupka ludzi sprawnie działająca dzięki przewodniczącemu Marcinowi Grządce, z czasem nabrała rozmiarów poważnej organizacji zajmującej się nie tylko wypełnianiem luki pomiędzy młodym a starszym pokoleniemw Polonii, ale także spełnia bardzo wazną funkcję społeczną, jaką jest przynależność do odpowiedniej organizacji. Ponieważ ludzie są gatunkiem stadnym, muszą więc działać razem. Ale aby działać, trzeba mieć gdzie działać. YPCPA to świetne miejsce dla absolwentów szkół wyższych oraz ludzi biznesu. To możliwość nawiązania wspaniałych kontaktów, nie tylko na gruncie przyjaźni, ale także na płaszczyźnie biznesu.

Na konferencji Quo Vadis II, YPCPA nawiązała ogromną ilość nowych kontaktów i już dziś wiadomo, że są to ziarenka na owoce ciekawych pomysłów. Dwa znaczące sukcesy to znajomość z Robertem Nowakowskim z Niezależnej Organizacji Europejskiej Młodzieży Polonijnej (NOEMP) w Londynie, która na pewno otworzy „drzwi do Europy”, oraz nowy oddział YPCPA w Ottawie, którego przewodniczącą została Magda Sulżycki.

 

Owoce Quo Vadis II

Nie było uczestnika, który nie byłby zadowolony z przebiegu konferencji. Dla każdego była ona ogromnym wydarzeniem. Jak tłumaczy Przewodniczący Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Jerzy Barycki: „Najważniejsi na tej konferencji jesteście WY, młodzi, którzy chcecie coś osiągnąć i macie cele w życiu. Ale żeby nie wiem co Internet zrobił, nie wiem jak połączył ludzi, to najważniejsze jest abyście spotkali się twarzą w twarz, wtedy albo iskra jest, albo jej nie ma”. Dla Moniki Starczuk, liderki organizacji Inicjatywy Polonijnej z Chicago, QV to: „przede wszystkim możliwość poznania nowych ludzi, którzy podobnie jak ja, zajmują się pomocą nie tylko dla osób, które niedawno przybyły do Kanady czy Stanów, ale to też świetna okazja do wymiany naszych poglądów. Bardzo podobało mi się to – kontynuuje Monika – że mogliśmy się tu troszkę „poboksować” intelektualnie. Ciekawe tematy, niesamowici ludzie…Myślę, że jest to także sprawdzian, czy umiemy razem współpracować. Celem konferencji QV jest także umiejętność pracy w grupie. Poza tym, jak mówi Dominik Roszak, który współpracuje z Ministerstwem Obywatelstwa, Imigracji oraz Multikulturalizmu w Ottawie: „QV I była próbą wszystkiego, dziś już widzimy rezultaty. Ta konferencja jest procesem, to, co zaczęliśmy w zeszłym roku i kontynuujemy dzisiaj, będzie inspiracją dla następnej, a następna dla jeszcze kolejnej”. Uczestnicy widzą w konferencji QV przyszłość Polonii, są również bardzo dumni z możliwości uczestniczenia w tym wydarzeniu, bo jak uważa Robert Nowakowski, przewodniczący Niezależnej Organizacji Europejskiej Młodzieży Polonijnej (NOEMP) w Londynie: „ Quo Vadis to coś absolutnie fantastycznego ponieważ to przełom na skalę międzynarodową. Krótko, zwięźle i na temat: Windsor stał się w tym roku placem budowy współpracy Polonii na świecie! A konferencja daje nam energię i uświadamia, że wszyscy jesteśmy tacy sami, mamy podobne potrzeby, podobne problemy, podobnie myślimy i działamy. A ja, kiedy wrócę do Londynu to będę się chwalił, że byłem na tak fantastycznej konferencji, która została przygotowana nie przez doświadczonych „wyjadaczy politycznych”, ale przede wszystkim przez młodzież. Wsparcie doświadczonych i znanych osobistości stawia QV II na bardzo wysokim, międzynarodowym poziomie!”.  

Co tak naprawdę da uczestnikom Konferencja zorganizowana w Windsor? „Dobra konferencja to taka – mówi Antoni Kowalczewski, uczestnik – która wzbudza motywację. Wszystko to, co się tutaj wydarzyło to jedno, natomiast co my z tego wyniesiemy, to drugie. Pewne jest to, że bez motywacji nie będzie akcji”.

 

Adrianna Tomkowiak

Quo Vadis

Quo Vadis 2 Quo Vadis

Submit a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *