Jak nie zagramy w Toronto, to nie gramy tych koncertów!

Na scenie grają od trzydziestu pięciu lat, ale w Kanadzie ich jeszcze nie było. Zespół T. Love z okazji jubileuszu wystąpił w Nowym Jorku i Chicago. W piątek, 28 kwietnia, zagra na scenie w Opera House w Toronto dając koncert, jakiego jeszcze nie było – dosłownie. Adrianna: Zaczęliście nagrywać, kiedy rządziły płyty winylowe, potem były kasety, następnie płyty kompaktowe. Dzisiaj każdą waszą piosenkę można odsłuchać nawet w smartfonie. Szybko to minęło? Muniek: Bardzo. Kiedy zaczęliśmy grać to w Polsce był stan wojenny. Po pierwsze był to naprawdę ciężki i specyficzny czas, jeśli chodzi o politykę, po drugie nigdzie nie można było wyjechać. A jednak to wszystko pozwalało tworzyć bardzo ciekawą muzykę. Przez te...

Konsorcjum – milosc w wersji hip-hop

            Mówią o sobie, że posiadają ‘moc’ i wielką miłość dla hip-hopu. Rapują od zawsze, ćwiczą wszędzie, a ich przyjaźń nie zna granic. Kim zatem jest zespół Konsorcjum?  Opowiedzieli nam, jacy naprawdę są i czym różni się hip-hop od rapu. Jak przypadek stworzył ich wielką przyjaźń. Zdradzili czy hip-hop może być romantyczny, kim dla nich jest ‘santana’ i o tym, jak pomógł im Kazik Staszewski. Adrianna: Jaki jest Wasz hip hop? Pablo: Prawdziwy. Ale chciałbym zaznaczyć tutaj różnicę pomiędzy hip-hopem a rapem. Hip-hop jest naszym stylem życia i cała naszą kulturą, a rap jest aktem rapowania, śpiewania. A: O czym w takim razie rapujecie? Eswuate: O życiu. O tym, co robię, co...

Jak tu nie zwariowac, czyli zwyczajne zycie w Polsce

Mieszkając w Kanadzie zaledwie cztery lata, musiałam wrócić do Polski. Tyle, że ja bardzo ucieszyłam się z takiego obrotu sprawy. Tęskniłam za Polską, gdzie mieszka moja rodzina, gdzie jest pięknie nad morzem i w górach, Polską, która dynamicznie przecież rozwija się od kilku lat i z roku na rok jest lepiej (tylko nigdy niewiadomo komu). Żyjąc w Kanadzie zawsze gloryfikowałam wszystko co Polskie i co z Polski.Teraz wróciłam do kraju. Poszukiwania pracy Wróciłam do ojczyzny na czas bliżej nieokreślony postanowiłam więc poszukać pracy. Skoro są takie miejsca jak „Powiatowy Urząd Pracy” o którym ostatnio wszyscy wypowiadają się bardzo ciepło (to właśnie tam można złożyć wnioski i otrzymać dofinansowanie z Unii...

The real fourth estate

When you are watching CBC or any other news, are you sometimes bored? Have you ever had a small, harmless thought that this coverage conveys nothing? A friend of mine once said “Oh, come on, If I were a journalist, I would be at least like Terry Milewsky! “. I remember a day, it was maybe a year ago, when Toronto was so snowy and freezing,. I was watching TV and a journalist was covering the weather conditions at that time. She was, literally, running somewhere around the Dundas and Young intersection, accosting anyone who was near her, and asking a quick question: “How do you feel right now, is it cold?” Everyone answered, like a mantra, “Yes, it is very cold today”… The amount of steam coming from their mouth affirmed coldness. That was her...

Na granicy glupoty

Dlaczego tak jest, że poznając Murzyna, który pije wino pod domem, powiemy: “A te “Murzyny” to nic nie robią, tylko piją…” Choć poznaliśmy tylko jednego Murzyna i być może to jego pierwsze wino w życiu. Klamka zapadła. Opinia wydana. Rasa Murzynów upadła na dno. Walka ze stereotypami jest, jak wiadomo, pracą syzyfową, ale zawsze można sobie „pogadać”. Czytając ostatnio blog pani Anny Wędzikowskiej, wpis pt.” Californication” natrafiłam na bardzo ciekawy komentarz. Nie dość, że wpis ciekawy, to komentarz jeszcze bardziej. Mianowicie, pani Ania zgrabnie i uroczo, ni to żartem, ni to serio, trochę z ironią, trochę z powagą opisuje swój parodniowy pobyt w Kalifornii. Zaczyna od zacytowania swojej konwersacji z celnikiem...